Walkiria z Aimeiz

Ja, Walkiria pokonam zło, by uratować swoją planetę Aimeiz!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
20 sierpnia 1998


Ten sam dzień. Walkiria skakała z radości, mimo iż nie wiedziała kim może zostać. Z tej radości pobiegła na górę. I tyle ją widziano. Matka Walkirii zaprosiła Wojownika na obiad. Wojownik miał na sobie typowy samurajski ubiór. Na ramionach widniał Herb ich Państwa, czyli okrągła planeta, wokół której były żółte małe strzałki prowadzące do ich tarczy. Na tarczy był samurajski miecz. To było dość bardzo rozpoznawcze, gdyż każdy w ten sposób wiedział, że to ich Wojownicy, a nie wojownicy innych Państw czy nawet kontynentów. Wojownik zdjął plecak i swój miecz, położył przy drzwiach. Na górze rozlegały się hałasy. Po chwili na dół zbiegła Walkiria z niewielką torbą i kataną, którą dostała od Ojca po śmierci.
- Na miłość kochaną, a ty co wyprawiasz? – zdziwiła się matka Walkirii.
- No, co? Na ten dzień byłam od dawna przygotowana. I biorę swoją katanę. Jeśli pan nie ma nic przeciwko.
- Ależ skąd. Będziemy szli przez bardzo niebezpieczne tereny. Przyda się każda broń.
- To super! – podskoczyła dziewczyna.
- A kiedy wyruszacie? –spytała się matka, przygotowując już obiad.
- Wtedy kiedy Panienka Walkiria będzie na to gotowa.
- Może jutro? Nie wiem jak do pana mówić.
- Mów mi Woya.
Uklęknął na jednym kolanie, wziął dłoń nastolatki i lekko pocałował. Potem położył, nadal trzymając jej dłoń, swoją rękę na sercu, popatrzył na dziewczynę i powiedział:
- Jestem twoim sługą oraz twoją tarczą. Służę tobie, do póki nie staniesz się tym kim chcesz i nie osiągniesz tego co jest Ci pisane. Panienko Walkirio.
Dziewczyna się zaczerwieniła. Zabrała dłoń i dała ją za siebie. I z uśmiechem powiedziała, że mogą ruszyć już jutro z samego rana. Woya zgodził się. Po obiedzie brązowowłosa pokazała gościowi jego pokój. Woya od razu poszedł spać. Walkiria jeszcze nie spała, lecz leżała w łóżku przy otwartym oknie. Nagle poczuła jakby coś się paliło. Zerwała się z łóżka i spojrzała za otwarte okno. Nic nie widziała więc weszła na dach. Trzymała się komina. Gdy spojrzała na wschód przeraziła się. Połowa jej wioski zaczęła się palić. Szybko wróciła do środka przez okno. Przebrała się w parę sekund, potem pobiegła obudzić matkę i Woyę.
- Woya! Wooooyaaaa! – pukała w drzwi w pośpiechu.
Drzwi otworzył pół przytomny Wojownik.
- Co się stało Panienko? – spytał się.
- Pół wioski się pali. Musimy uciekać!
Woya szybko się ubrał. Nagle na dole rozległ się krzyk. Walkiria wzięła swoją katanę i po cichu zeszła na dół , trzymając jedną ręką pochwę, a drugą ręką miecz, który wyciągnie. Zauważyła, że coś trzyma jej matkę. W pośpiechu wyjęła jedną ręką i z łatwością katanę z pochwy. Zaatakowała stwora i przecięła na pół plamiąc się w ten sposób jego bordową, ohydną krwią.
- Uciekaj tylnymi drzwiami.- szepnęła do swojej matki.
Na dół zbiegł gotowy do walki Woya. Gdy ujrzał całą we krwi Walkirię był przerażony. Widział też że potwory wtargnęły do domu. Najgorsze było to że wszędzie było ciemno, ale ogień jako jedyny oświetlał część jej domu. Walkiria wzięła się za zabijanie potworów. Woya stał jak wryty. Nigdy nie widział tak odważnej, młodej dziewczyny. Ale postanowił osłaniać jej matkę. Walkiria wybiegła przed dom. Na zewnątrz było mnóstwo krwi. Nagle kopnęła z pół obrotu potwora, a potem jednym płynnym ruchem odcięła mu łeb. Widziała w oddali Generała, który miał być jej mężem. Słyszał jak mężczyzna woła ją. Chciała mu odpowiedzieć , ale zaatakował ją potwór.
- Aaaaaa!- krzyknęła dziewczyna.
Generał odwrócił się i ujrzał swoją ukochaną. Biegł jej na ratunek, ale zatrzymał się w połowie drogi. Był wstrząśnięty tym, że dziewczyna dwoma nogami odepchnęła potwora, potem rękoma wzbiła się w powietrze i gdy spadała przecięła potwora na pół. A ona sama łagodnie ukucnęła. Potem podniosła się, wyciągnęła miecz, strzepnęła krew i schowała miecz do pochwy. Nagle usłyszała krzyk jej matki.
- Mamo!! – dziewczyna pobiegła w stronę generała.
Minęła go z morderczą miną na twarzy i pobiegła dalej. Mężczyzna był przerażony, że jego ukochana, którą niby znał, okazała się doskonałą maszyną do zabijania. Ocknął się i pobiegł za Walkirią. Dziewczyna znalazła rozszarpane ciało swojej matki. Walkiria zaczęła płakać. Wzięła jej naszyjnik, który kiedyś jej matka dostała od ojca. Założyła go na szyję i pobiegła dalej. Generał zauważył ciało martwej matki brązowowłosej. Postanowił dalej biec ,ale nim tam dalej dotarł napadły go potwory. Mężczyzna nie miał szans z dziesiątką potworów. Walkiria odrąbała po drodze już pięć głów. Znalazła Woyę, bez jednej ręki. Wzięła go pod ramię i zabrała go z wioski. Nie starała się ratować wioski, bo by jeszcze zginęła. Parę kilometrów dalej napotkali rannych, wycofujących się Wojowników. Jeden z nich pomógł Woyi i dziewczynie. Razem z ocalałym wojskiem udali się do Stoliclandu. Cała podróż do miasta zajęła im ok. 5 dni i 4 nocy, ale dotarli na miejsce.

26 sierpnia 1998


Ludzie w mieście pomogli im. Do dziewczyny podszedł Półkownik i spytał:
- Ty kim przepraszam jesteś? Jakąś panną towarzyszącą?
- Nie. Jestem jedyną ocalałą ze swojej wioski, w której rozległa się bitwa z potworami. Potwory zabiły mi matkę.
- Ah… no tak. A imię?
- Mam na imię Walkiria.
Wszystkich w mieście zamurowało, gdyż wiedzieli kim jest. Wszyscy szanowali jej ojca, wszyscy go kochali i nadal kochają. Mężczyzna zaprowadził ją do szkoły, do której się dostała. Ale nim tam dotarli pozwolił jej odpocząć jeden dzień w hotelu. Dziewczyna była w wynajętym pokoju. Wyjrzała za okno. Wokół miasta był niewielki kamienny mur. Ludzie na ulicach byli całkiem spokojni i opanowani. Żyli sobie jakby niby nic. Miasto to było ciut bardziej nowocześniejsze niż jej mała wioska. Bo w wiosce nie było powozów, które ciągnęły konie, nie było pięknych, z czasem pozłacanych karet, które też ciągnęły konie. Ale w tym mieście były. Domy były kamienne i bardzo solidne. Prawie wszędzie były jakieś różne i dziwne stragany. Niektóre kobiety były dziwnie ubrane. Ulice też były kamienne. Było dużo zieleni oraz pięknych drzew i kwiatów. Była to pora wiosenna. Więc całe miasto było przepiękne zwłaszcza gdy praktycznie wszędzie były drzewa Sakury (Sakura-wiśnia). To było takie piękne. Widać było, że miasto tętniło życiem. Dziewczyna zamknęła okno, zasłoniła pięknymi, różowo-złotymi zasłonami. Położyła się padnięta na łóżku i usnęła, trzymając ręką naszyjnik swej martwej matki.
Tagi: 15
05.02.2014 o godz. 23:37
Imię: Serafina
Nazwisko: Water
Wiek: 50 lat (syreny najczęściej żyją wiecznie i wyglądają jak 20 letnie kobiety)
Urodzona: Ocean Syren
Jej środowisko: woda (najczęściej) oraz ziemia (najrzadziej).
Kim jest: pół człowiek pół syrena (przeważa syrena), Księżniczka (prawie Królowa).
Umiejętności: na ziemi walka wręcz, anielski śpiew (śpiew jak i pod wodą, jak i na lądzie)
Magiczne zdolności: zależy jaka syrena, każda syrena ma podobne moce do mocy ludzi na lądzie i ciężko trafić, która jaką ma moc. Potrafi śpiewać anielskim głosem i potrafi swym głosem zahipnotyzować każdego kto zbliży się do środka oceanu. Spełnianie życzeń.
Broń: jej bronią jest śpiew oraz moce (których nie można odgadnąć)
Wygląd i charakter: Nikt, prawie nikt nie widział syren, ponieważ mieszkają one na dnie oceanu. Ale tak opisują Ci którzy ją widzieli:
Baardzo długie, proste czarne włosy, czarne jak ciemność oczy.
Niestety nikt nie pamięta jak była ubrana. Ale można się tego dowiedzieć po przez (nie prawdziwy) obraz.
Charakteru też nikt nie wie jaka jest. Każdy kto ją spotkał była smutna, non stop płakała i coś nuciła pod nosem.


To ta na środku.
syreny-morze.jpeg
Tagi: 14
18.01.2014 o godz. 16:33
Imię: Layla
Nazwisko: Nie znane
Wiek: 19 lat
Urodzona: Kraina Smoków
Kim jest: Strażniczka smoków, Smocza Dama
Umiejętności: Walka wręcz
Zdolności magiczne: Zamienia się w smoka (patrz na obrazek z Sashą), zianie ogniem.
Broń: Ona sama jest własną i czyjąś bronią.
Wygląd i charakter: falowane, średniej długości brązowe włosy. Ciemno żółte oczy (po przemianie w smoka ma złote oczy). Nosi srebrną zbroje i długie brązowe buty. Jest ona wysoka i szczupła, mierzy ok. 190 cm wzrostu.
Nikt nie wie jaki ma charakter, ponieważ nigdy się do nikogo nie odezwała chyba, że do swojego brata. Jej bratem jest Sasha (jest księciem). Jest nie tylko jej siostrą, ale również bronią. Layla nie odstępuje brata ani na krok, chyba że on sobie tego życzy żeby odeszła na określony przez niego czas. Zawsze na innych patrzy ze złością, arogancją i nieufnością. Mówi się że wszystko można odczytać z jej oczu.
wiosna-tapety-smoki-dziewczyna-wojownik-g-ry-fantasy-panoramiczny-603963.jpg
Tagi: 13
18.01.2014 o godz. 16:30
20 sierpnia 1998 rok


Nastał ranek. Całkiem zaspana i pół przytomna brązowowłosa wstała. Usiadła na brzegu łóżka i przeciągnęła się. Miała na sobie krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach, to była jej piżama, w której spała jak były wakacje. Za oknem nadal było słychać koguta, który to on właśnie ją rano obudził. Wstała drapiąc się po głowie i podeszła do okna, które otworzyła. Spojrzała przed siebie i wciągnęła świeże powietrze.
- Witam Cię piękny dniu. - powiedziała do siebie z uśmiechem na twarzy.
Nagle z dołu rozległy się krzyki.
- Znów mama kłóci się ze sąsiadką. Ehhh.- westchnęła dziewczyna.
Poszła do łazienki, umyła twarz i zęby. Ubranie, które dzień wcześniej przygotowała, zaczęła się w nie ubierać. Uczesała swe długie brązowe włosy. Poszła w pośpiechu do swojego pokoju po gorset i zieloną wstążkę oraz buciki. Zbiegła po schodach witając się z matką. Mama odwróciła się z miską w rękach.
-Dzień dobry, wcześnie wstałaś.
- Tak. Kogut za oknem mnie obudził. A był już posłaniec z listami.
- Jeszcze nie, ale jak pójdziesz po zakupy na obiad i wrócić to powinien ten list, na który tak wyczekujesz będzie.
- Ale za nim pójdę to pomóż mi z tym.- dziewczyna wyciągnęła zza pleców wstążeczkę i gorset.
Kobieta uczesała jej włosy w warkocz i założyła jej gorset.
- Dzięki. - podziękowała przeglądając się w nie wielkim lustrze z uśmiechem.
Miała taką samą spódnicę jak u piekarenek, koszule typowo piracką dla kobiet, skarpetki z małymi falbankami. Usiadła na małym taborecie, zjadła śniadanie a potem założyła swoje śliczne buciki. Wstała z uśmiechem, wzięła koszyk na zakupy i listę co miała kupić. Dostała pieniądze i wybiegła z domu.
- Tylko bądź ostrożna!
- Nie martw się!
Dziewczyna podskakując śpiewała. Zaprzestała śpiewać gdy zaczęła przechodzić obok miejsca zwanego cmentarzem. Zrobiło się jej bardzo smutno. Serce się zaczęło krajać. Pomodliła się za nich i poszła przed siebie. Parę mil dalej było widać budynki. Te budynki to były sklepy, stragany. A dalej były bloczki po 3 lub 4 piętrowe.
-Dzień dobry!
- Dzień dobry. - przywitała się z każdym kto ją mijał.
Podeszła do straganu z warzywami. Okazało się że sprzedawczyni nie było, ale podszedł jakiś młody mężczyzna.
- Witam. Moja mama nie dary dziś sprzedawać. Ale ja mogę. Co podać?
- Dzień dobry. Em... po proszę kilogram pomidorów, pół kilo buraków i ze dwa lub trzy ogórki kiszone.
- Już podaje.
Do dziewczyny podszedł wojownik.
- Hej. Jak tam twoja mama?
- A to pan. Dobrze. Prosiła mnie o zakupy. I czekam też na list.
- A jaki list? Jeśli można wiedzieć?
- A dowie się pan jak będę coś wiedzieć. - uśmiechnęła się słodko.
- Ej no chodź!
- Idę!
- To niech pan idzie.
- Pozdrów ode mnie twoją mamę.
Wojownik pobiegł w stronę tłumu.
- Proszę, o to warzywa.
- A dziękuję. Do widzenia! - pomachała z uśmiechem do mężczyzny.
Wracając spotkała tłum wojowników kierujących się w stronę miasta. Na koniu widziała generała. Koń się zatrzymał jak i tłum wojowników. Generał zsiadł z konia.
- Witaj. Co u ciebie?
- A dobrze. Właśnie wracam do domu. Widzę, że coś się dzieje.
- Taaak. Zaczynamy znów wojnę.
- Ale, że co? Jak? Dlaczego?
- Kanibale znów zaatakowały. Musimy już iść. -przytulił ją i pocałował.
- Poczekaj! Masz! - rzuciła mu jej wisiorek, w którym było jej zdjęcie.
- Dziękuje. - założył wisiorek na szyję, wsiadł na konia i odjechał.
Dziewczyna pomachała im na do widzenia. Pobiegła w pośpiechu do domu.
- Mamo! Słyszałaś? Zaczyna się wojna! - wbiegła nie zamykając za sobą drzwi.
- Wiem. Generał by u mnie. A proszę to przyszło jakieś 5 minut temu. - pokazała jej list z pieczątką Stoliclandu.
Dziewczyna odłożyła zakupy, wzięła list i zaczęła go otwierać. Po otwarciu przeczytała. Zaczęła skakać z radości.
- Patrz! Dostałam się! Będę chodzić do szkoły w Stoliclandzie!
- Moje gratulacje! - przytuliła córkę.
Za dziewczyną stanął wojownik, który miał ją zabrać do tej szkoły.
- Witam. Masz trzy dni by się spakować pojechać ze mną do Stoliclandu, zaprowadzę Cię do szkoły, do której się dostałaś, panienko Walkirio.
Tagi: rozdział I
16.01.2014 o godz. 17:52

Powinnam uzupełnić resztę bohaterów, ale dodam wam rozdział I.
W tym rozdziale nie będzie jeszcze żadnego z tych bohaterów prócz głównej bohaterki.
Ten rozdział to taki jakby wstęp.
Za długi nie będzie.
Pisałam go na lekcji (znaczy część).
Tagi: 11
16.01.2014 o godz. 16:38
Imię: Sasha
Nazwisko: Nieznane
Wiek: 17 lat
Urodzony: Kraina Smoków
Kim jest: Księciem, treser smoków
Umiejętności: tresura smoków, walka wręcz, walka mieczem i innymi broniami,.
Zdolności magiczne: czytanie myśli smoków, rozumowanie mowy smoków, ognista moc (od rodzaju mocy zależy jakiego się ma przypisanego smoka).
Broń: magiczny miecz (i inne bronie), smok.
Wygląd i charakter: krótkie białe włosy, żółte oczy. Niezbyt wysoki, ale dobrze zbudowany i szczupły. Ma zielone znamię na prawym policzku. Jest nap wadę śliczny, aż każda dziewczyna się za nim ogląda i chce go mieć dla siebie, ale nie pozwala im na to jego starsza siostra.
Smok, który non stop z nim jest to jego siostra. Ale czasem jest też w ludzkiej (elfidzkiej) postaci.
Jest miły, opiekuńczy, lubi nabywać nową wiedzę. Lubi historię, biologię i inne przedmioty, których uczył się w zamku.
elf-smok-mezczyzna.jpeg
Tagi: ....
25.12.2013 o godz. 21:35
Imię:Vicki
Nazwisko: nieznane
Wiek: 19 lat
Urodzona: Królestwo Czarodziei
Kim jest: Księżniczką, Czarodziejką
Umiejętności: Walka z pomocą długiej, srebrnej różdżki oraz walka w ręcz.
Zdolności magiczne: moc mądrości, nadziei oraz walki. Potrafi znikać, teleportować się, czytać w myślach, a za pomocą swojej różdżki (magicznej laski) rzucać czary o jakich inni czarodzieje mogą pomarzyć. Umie też latać.
Broń: Magiczna laska.
Wygląd i charakter: Długie, blond faliste włosy. Oczy koloru najbardziej jasnego błękitu na świecie. Bardzo szczupła, dobrze zbudowana sylwetka. Bardzo wysoka mierzy ok. 192 cm wzrostu. Ubrana dość skąpo. Kolor ubrań to brązowo-złoty (ciemno złoty). Wszędzie ma błękitne kryształy co czynią ją niepokonaną.
Jest bardzo pewna siebie. Kocha swój lud i zrobi wszystko by byli bezpieczni i by im nic nie zabrakło. Jest mądra, opanowana i waleczna. Krążą po świecie plotki, że jest medium co jeszcze nie jest potwierdzone przez nią samą. Na barkach ma całe królestwo. Ale nadal nie ma pełnego wykształcenia. Dlatego postanawia wyjechać do Stoliclandu by tam się dokształcać, a na swoje miejsce posadziła swojego wuja.
czarodziejkady0.jpg
Tagi: ...
22.12.2013 o godz. 18:42
Imię : Lotmir
Nazwisko: nieznane
Wiek: 19 lat
Urodzony: Kraina Elfów
Kim jest: Łucznik, Obrońca rodziny królewskiej oraz doradca rodziny królewskiej
Umiejętności: walka w ręcz, strzelanie z łuku
Zdolności Magiczne: wyostrzone wszystkie zmysły prócz smaku
Broń: łuk i strzały z końcówką metalową (metal stopiony i wymieszany z innymi twardymi surowcami), mały nożyk (zrobiony z tego samego co końcówki strzał)
Wygląd i Charakter: Długie, jasne blond włosy, jasne wręcz jaskrawe zielone oczy (świecą w ciemnościach). Szczupły, wysportowany i dobrze zbudowany. Mierzy ok. 180 cm wzrostu. Jest pewny siebie, czasem udaje egoistę, przystojny, czarujący, miły, kochający.
Coś o nim:
Przeżył to samo co jego brat Lei. Jego moce przerastają jego oczekiwania. Ma celne strzały, nigdy nie pudłuje. Jest jak kot, cicho się porusza. Potrafi trafić przeciwnika z odległości 500 metrów. Potrafi usłyszeć przeciwnika jak się porusza i w którą stronę z odległości 200 metrów, wzrok też ma bardzo dobry potrafi zobaczyć przeciwnika z 500 metrów, a gdy jest otoczony i ktoś chce go zaatakować od tyłu pojawia się szósty zmysł i wyczuwa atak i potrafi go unikać.
elf_by_sandara.jpg
Tagi: ...
11.12.2013 o godz. 19:49

Hej. wiem nie dodaje takich, rzeczy ale pierwszy raz biorę w tym udział.

GŁOSUJCIE!!! PLIIIIS!!!
Konkurs
Tagi: ...
10.12.2013 o godz. 20:32
Imię: Lei
Nazwisko: nieznane
Wiek: 16 lat
Urodzony: Kraina Elfów
Kim jest: Przyrodnik, Doradca Księcia
Umiejętności: Rozmowa ze zwierzętami
Zdolności magiczne: moc przyrody
Broń: Zwierzęta, mały nożyk
Wygląd oraz Charakter: Średniej długości, białe włosy, niebieskie oczy. Szczupły, dobrze zbudowany, mierzy ok. 181 cm, uczciwy, uczuciowy, bardzo wrażliwy, kochający czytać i uczyć się 16-letni chłopiec.
Zawsze przy nim jest jego ukochany ptak, którego ma od jajka. Jest to rzadki gatunek w ich Krainie, jest to Rajski Ptak inaczej Tairanchou. Dał mu imię Takoizu znaczy Turkus. Turkus ponieważ ma na sobie dwa kolory niebieski i zielony, które pięknie się łączą i powstaje turkus.
Coś o nim:
Ma starszego brata, który jest łucznikiem i doradcą. On i jego brat mieli matkę, ale ojciec był nie znany. Od małego byli uczeni przez królewskich nauczycieli po to by zostali nie tylko doradcami, ale również obrońcami księcia. Przez wojnę bracia się rozdzielili gdy mieli 3 i 6 lat. Odnaleźli siebie gdy mieli po 14 i 17 lat. Ich matka umarła, a oni zostali przyjęci do zamku, by tam mogli mieszkać i się uczyć.
233948046_1368374135.jpg
Tagi: ...
09.12.2013 o godz. 19:42
Pewnej nocy, na Krainę Dzikich Amazonek napadły pierwszy raz widziane na oczy stwory. Były tak ohydne i przerażające, że połowa tej Krainy uciekła na inny kontynent, chroniąc w ten sposób nie tylko swoje rodziny, ale również swój gatunek. Królowa Amazonek postanowiła wysłać powiadamiające listy do Króli i Królowych różnych Krain. Gdy listy już dotarły niestety Królowa Dzikich Amazonek poległa w bitwie z dziwnymi stworami. Królowie i Królowe postanowili ogłosić stan gotowości przed atakiem. Król i Królowa Elfów przyjęli do swojego zamku Księżniczkę, córkę Królowej Dzikich Amazonek. Gdy Księżniczka Alamina i syn Książę Elfów Kasinaro planowali wspólną przyszłość, w tym czasie cała Kraina Mutantów została podbita przez tak zwanych Kanibali.
Wtedy Król Elfów i jego połowa wojska oraz Król Czarodziei i jego połowa wojska wyruszyli na wojnę z Kanibalami.
Dwa lata później Król Elfów i Król Czarodziei nadal walczyli z Kanibalami. Alamina i Kasinaro spodziewali się dziecka, a w małej wiosce trochę na północny-wschód była młoda para, która też spodziewała się dziecka. Ojciec jeszcze nie narodzonego dziecka był generałem i był odpowiedzialny za całe wojsko w Stoliclandzie oraz w jego wiosce. Matka za to była niezbyt znaną projektantką mody, znali ją tylko Ci którzy albo byli jej przyjaciółmi lub znajomymi albo poznali ją przypadkiem szukając czegoś nowego.
Minęło 9 miesięcy, Alaminie i Kasinaro urodził się śliczny następca tronu i dali mu na imię Miro. W tym samym czasie urodziła się śliczna dziewczynka a dali jej na imię Walkiria. Rodzice w królestwie jak i rodzice we wsi byli dumnymi rodzicami.
Dwa lata później ojciec Walkirii musiał razem z wojskiem wyjechać na dalszą wojnę z Kanibalami. Alamine i Kasinaro dowiedzieli się, że Król Elfów i Król Czarodziei nie żyją. Niestety oni i ich syn i ich poddani musieli się ewakuować . Postanowili, że przeniosą się do Stoliclandu. Minęły 2 dni, połowa ludności planety przeniosła się do Stolicladu. Tam Alamine poznała matkę dwuletniej Walkirii. Zaprzyjaźniły się. Kasinaro też ją polubił. A Książę Miro i Walkiria się bawili i w ten sposób się polubili. Kanibale opanowali prawie całą planetę, ale na całe szczęście byli ludzie, którzy potrafili temu sprostać.
Trzynaście lat później Kanibale zostali pokonani i wycofali się na swoją małą wysepkę. Ludzie i istoty nie ludzkie cieszyli się że wreszcie horror się skończył. Wszyscy wrócili na swoje ziemie by zacząć życie na nowo. Niestety Kasinaro, Książę Elfów zmarł na ostre zapalenie płuc i Alamine i Miro zostali sami. Ale nie bali się wrócić na swoją ziemię. Alamine wiedziała, że w przyszłości jej syn znajdzie sobie odpowiednią kandydatkę na żonę i razem będą rządzić krainą. Matka Walkirii, Makiria i sama Walkiria postanowiły też wrócić do siebie, do wioski by też zacząć wszystko na nowo.
Minął prawie rok i planeta już prawie na nowo odżyła . Żołnierze wrócili do Stoliclandu. Ale pewna mała garstka żołnierzy poszła do wioski, w której mieszkała rodzina generała. Dali Walkirii katanę, która była zakrwawiona. Walkiria nie mogła w to uwierzyć, ale po paru dniach doszło do niej że jej ojciec oddał swoje życie za planetę więc się pogodziła z jego śmiercią. Jej matka też się z jego śmiercią pogodziła. Dały mu nagrobek we własnym ogródku tak by inni, którzy będę przechodzić widzieli, że on nie żyje, ale nadal w głębi duszy jest z nimi. Zaczęło im się układać. Ale w Krainie Elfów niestety nie za dobrze się działo. Alamine królowa zmarła. Była bardzo chora i nie udało się jej przeżyć. Kraina Elfów nie miała już swojej Królowej ani Króla. Musieli poddani czekać, aż Miro książę tej krainy znajdzie sobie narzeczoną. Ale to długo jeszcze potrwa.
I tak wyglądała historia planety, która teraz jest omawiana w jedynej na świecie szkole w Światlandzie. Wszyscy się zawsze burzą i zastanawiają skąd się pojawiły kanibale. Ale nie roztrząsajmy tego tak bardzo, bo nie o to teraz chodzi. Chodzi o to żeby te stwory znów nie zawładnęły całą planetą. Zawsze jest na całej planecie jest stan gotowości podniesiony, by pilnować żeby nikt z kanibali się nie dostali nie na swoje ziemie i niech tak pozostanie… do czasu… .

Tagi: ..
07.12.2013 o godz. 12:25
Hej już mam opis bohaterki, a na resztę bohaterów trzeba czekać.


Imię: Walkiria
Nazwisko: nie znane.
Wiek: 16 lat
Urodzona: w małej wiosce, która leży na trzech granicach: granicy Pustyni Dzikich Pająków, granicy Krainy Smoków oraz na granicy Światlandu.
Kim jest: nie wiadomo.
Moce: nie znane.
Umiejętności: nadal w trakcie rozwijania.
Zdolności magiczne: nie wiadomo.
Broń: Katana, którą dostała od ojca.
Wygląd oraz charakter: Długie do pasa, brązowe włosy, ułożone w warkocz i obwiązane zieloną kokardką. Oczy koloru zielonego. Szczupła, lekko blada, mierząca ok. 179 cm wzrostu, śliczna, pełna wdzięku, pełna energii i życia, zwyczajnie żyjąca jak tylko potrafi oraz non stop uśmiechnięta i pomagająca w wiosce dziewczyna.

Krótka historia o Walkiri i planecie: Walkiria próbuje żyć teraźniejszością . Stara się nie myśleć o swojej przyszłości i starając się zapomnieć o strasznej w przeszłości okrutnej i krwawej wojnie, w której zginęła masa ludzi, krasnoludów, wróżek, czarodziejów/ek, elfów i parę innych mieszkańców kontynentów. Walkiria miała niegdyś Ojca dzielnego, odważnego, stanowczego ale miłego i dobrze rozumiejącego wszystko i wszystkich, ale niestety zostało po nim tylko zdjęcie, piękne wspomnienia oraz katana, którą dostała Walkiria od jednego z wojowników, który walczył z jej Ojcem z wrogiem i który trzymał miecz cały zakrwawiony. Tylko to zostało po jej ukochanym Ojcu. Ma dwójkę braci, jeden starszy a drugi młodszy, ma też matkę, która pracuje bardzo ciężko by utrzymać swoją rodzinę.
Planeta kiedyś była wspaniała, ale kiedy wybuchła wojna, w której uczestniczyli wszyscy mieszkańcy każdego kontynentu, pomału zamieniała się w koszmar. A to wszystko przez największych wrogów tej planety, chodzi mianowicie o niejakich Kanibalów. Kanibale to potworne mutanty, potwory lub najgorsze wcielenie zła, piekła oraz diabła. Są bardziej niebezpieczni niż Wampiry albo dzikich i jadowitych Pająków. Kanibale zabijają dla krwi i zjadają nie ważne czym się jest.
Ale po 10 letniej wojnie Kanibale osiedli się na małej wysepce, ale niestety zajęli sobie granicę Krainy Mutantów, granicę Dzikich Pająków oraz granicę Krainy Dzikich Amazonek. Ale liczy się fakt, że teraz planeta odżyła na nowo.
I było fanie to pewnego czasu.


I to tyle.
NARA>
Tagi: ....
15.11.2013 o godz. 18:04

Heeeej!!!!

Miałam wam dziś pokazać mapę planety... ale jest dość późno i mi się też nie chcę.
Więc jak mi się uda to jutro wrzucę tu tę mapkę... nie wszystko będzie widać, ale się postaram.

Więc nadal cierpliwie znoście tą waszą niecierpliwość.

Bye Bye!

This is Halloween

Miłego Halloween!






Tagi: cc
01.11.2013 o godz. 22:53

A i posłuchajcie sobie tych piosenek.

Suna no Oshiro

Still Doll

Cruel Fairy Tale
Tagi: ....
29.10.2013 o godz. 22:31

Witam. Pewnie się zastanawiacie skąd wzięło się takie imię dla głównej bohaterki.
Byłam ostatnio w empiku i znalazłam ciekawą książkę z ciekawym tytułem: "Pieśń Walkirii". Zastanawiałam się co to jest ta Walkiria. Wróciłam do domu i znalazłam.

Walkirie (norw. i duń. Valkyrie, szw. Valkyria) – w mitologii nordyckiej pomniejsze boginie, córki Odyna, zwykle przedstawiane jako piękne dziewice-wojowniczki ujeżdżające skrzydlate konie (czasem wilki), uzbrojone we włócznie i tarcze. Najbardziej znane walkirie nosiły przydomki Wyjąca i Wściekła.
(wikipedia)

I pomyślałam, że stworzę taką książkę z główną bohaterką o tym imieniu.

A i pewnie się też zastanawiacie skąd ta nazwa planety: Aimeiz.
Każdy powinien to dostrzec, ale mimo wszystko powiem.
Nasza planeta to Ziemia. A ta planeta to Aimeiz. Aimeiz czytane od tyłu daje napis Ziemia. Proste.
Resztę wyjaśnię kiedy indziej.
Muszę dopracować tę książkę jeszcze trochę, więc cierpliwości.
wrozka-fantasy.jpeg
Tagi: 1
29.10.2013 o godz. 22:07
Walkiria97
Walkiria z Aimeiz
Skąd: Na trzech granicach: Światlandu, K.Smoków i P.D.Pająków
O mnie: Jestem Walkiria. Mieszkam w małej wiosce, która leży idealnie na trzech skajach granic: na granicy Światlandu, na granicy Krainy Smoków i na granicy Pustyni Dzikich Pająków. Mam 16 lat i jadę do stolicy Światlandu do szkoły by odnaleźć swoje przyszłe przeznaczenie.
statystyki
sekcja użytkownika
Free Sward Cursors at www.totallyfreecursors.com